piątek, 31 sierpnia 2012

Moje odkrycie: sklep zielarski.

Dziś będąc na zakupach artykułów do szkoły (zeszyty, długopisy i inne pierdółki) na jednej z uliczek dostrzegłam biały duży napis na zielonym szyldzie. Spojrzałam jeszcze raz i co widzę? "SKLEP ZIELARSKI". Jakże wielka była moja radość! Po tylu latach mieszkania w tym mieście (obecnie w okolicach) nie miałam pojęcia, że znajduje się tu sklep zielarski. Dopiero tata oznajmił mi, że ten sklep jest tu od ponad 5 lat. Do tej pory zastanawiam się jak to możliwe, że nie wiedziałam o jego istnieniu.

Cóż, moja radość była przeogromna, jednak nie mogłam tam wstąpić, gdyż czas mnie gonił :) A raczej tata poganiał, bo mężczyzna na zakupach...to się nie może udać ;)
Ale gdy tylko będę w mieście od razu kieruję się w stronę zielarskiego sklepiku :)

Takie tam małe odkrycie, które poprawiło mi i tak dobry humorek :)

O włosy dbam! Staram się! Ale niestety coś się stało, że znowu zaczęły wychodzić garściami :( Nie wiem co mogło być tego przyczyną, ale bardzo nad tym ubolewam.
od 28.08.2012-zajadam siemię lniane :) 

INSPIRACJE
Kocham długie włosy!
 
76.jpg 
(zdjęcia pochodzą z wyszukiwarki google)

3 komentarze:

  1. Piękna zdjęcia. Cóż, skąd ja to znam, też kiedyś nie dostrzegałam sklepów zielarskich, a teraz to dla mnie największa atrakcja ;)

    OdpowiedzUsuń